Większość turystów planujących urlop w Peru skupia się wyłącznie na górach. Oczywiście Święta Dolina Inków i mityczne Machu Picchu to absolutne gwoździe programu. Jednak każda dobrze zaprojektowana podróż potrzebuje odpowiedniego finału. Właśnie dlatego po intensywnym zdobywaniu andyjskich szczytów zabieramy naszych podróżników w miejsce, które pozwala na spektakularny reset. Zjeżdżamy na poziom morza, aby odkryć fascynujące, pustynne i oceaniczne oblicze tego kraju.
Nagroda po górskich wyzwaniach
Przebywanie na wysokości kilku tysięcy metrów nad poziomem morza oraz aktywne zwiedzanie dawnych stolic to spory wysiłek dla organizmu. Kiedy nasze zmysły są już nasycone widokami gór Palcoyo i potężnych inkaskich murów, nadchodzi czas na całkowitą zmianę klimatu. Zamiast od razu pędzić na lotnisko, kierujemy się na słoneczne wybrzeże Pacyfiku. Zmiana wysokości i ciepła bryza działają na zmęczone mięśnie niczym najlepsze luksusowe spa.

Rezerwat Paracas i lwy morskie na wyciągnięcie ręki
Naszą nadmorską przygodę zaczynamy od zrzucenia ciężkich butów i wejścia na pokład motorówki. Płyniemy w kierunku wysp Ballestas, które słyną z niezwykłego bogactwa dzikiej fauny. Zimne prądy oceaniczne sprawiają, że to miejsce tętni życiem. Obserwowanie z bliska wylegujących się na skałach potężnych lwów morskich oraz uroczych pingwinów Humboldta to widok, który na zawsze zostaje w pamięci. To czysta natura bez żadnego retuszu.

Adrenalina w oazie Huacachina i smak lokalnego wina
Kolejny przystanek to prawdziwa perła pustyni. Zmierzamy do jedynej naturalnej oazy w Ameryce Południowej, która wygląda jak wyjęta z baśni o tysiącu i jednej nocy. Zanim jednak zanurzymy się w widoku palm otoczonych potężnymi wydmami, bierzemy udział w lokalnych warsztaty kulinarnych. Degustacja regionalnego wina i słynnego trunku pisco to idealny wstęp do wieczornego relaksu w tym magicznym miejscu.
Następnego dnia rano wsiadamy do otwartych pojazdów terenowych i ruszamy na pełną emocji przejażdżkę po złotych wydmach. Dla chętnych czeka zjazd na desce po gorącym piasku. Taki finał wyprawy to gwarancja szerokiego uśmiechu przed powrotem do Limy. Z nami wracasz do domu wypoczęty, pełen niesamowitych wspomnień i gotowy na kolejne wyzwania.
Chcesz przeżyć tak doskonale zaplanowaną przygodę?
Sprawdź szczegóły naszej wyprawy i zobacz kompletny program na stronie Travolo.
A jeśli żaden termin Ci nie odpowiada, zgłoś się do nas, a uszyjemy wyprawę do Peru na Twoją miarę. W dowolnym terminie, na dowolną liczbę dni.